Odcinek 14 » Nie igraj z aniołem | novela.pl var dataLayer = []; dataLayer.push({"page": "other"});

Odcinek 14

W 14. odcinku telenoweli „Nie igraj z aniołem”: Amador próbuje zgwałcić Marichuy. Emisja 19 lutego 2017 o godz. 16:00 w Czwórce.

Odcinek 14

Marichuy i Estefanía zaczynają się szarpać. Dziewczyna jest zła, że ta ją spoliczkowała. Krzyki niepokoją Cecilię i Isabelę, które przychodzą do pokoju Marichuy. Estefanía żali się Cecilii, iż Marichuy rzuciła się na nią. Juan Miguel dzwoni do domu. Mężczyzna wypytuje się siostry jak Marichuy czuje się w domu sędziego Velarde. Po całej kłótni Cecilia prosi Estefanię, aby o niczym nie mówiła Patricio. Kobieta prosi ją również, aby wybaczyła dziewczynie, gdyż ta jest trochę impulsywna. Estefanía zgadza się na to, ale z wielką nie chęcią. Juan Miguel znowu rozmyśla o Marichuy. Estefanía odwiedza Rocio i Mayitę w domu Juan Miguela. Dziewczyna poznaje także Onelię.

Marichuy dzwoni do Rocio. Dziewczyna prosi ją, aby do niej przyjechała. Rocio zabiera Marichuy na przejażdżkę samochodem. Dziewczyna opowiada siostrze Juan Miguela o kłótni z Estefanią. Rocio wpada na pewien pomysł, zabiera Marichuy do kawiarenki internetowej. Marichuy rysuje serce oraz pisze Juan Miguelowi, że zanim tęskni po czym Rocio wysyła wiadomość bratu. Juan Miguel odbiera wiadomość na swoim laptopie, który wywołuje uśmiech na jego twarzy. Mężczyzna zwierza się Eduardo, iż jest przekonany, że Marichuy też coś do niego czuje. Wieczorem Adrian przychodzi do domu sędziego. Chłopak chce porozmawiać z Marichuy. Adrian mówi Marichuy, że przestawił się sędziemu i jego żonie jako jej narzeczony. Dziewczyna nie jest zachwycona tym faktem. Estefanía wyznaje Cecilii, że jest zakochana w Juan Miguelu i nie może doczekać się jego powrotu. Estefanía w obecności Cecilii mówi Marichuy, że nie ma do niej żalu za kłótnię po czym przytula ją mówiąc, że są prawie jak siostry. Rocio zabiera Marichuy na małe zakupy. Dziewczyny wychodząc z jednego ze sklepów spotykają Vicente. Marichuy przedstawia Vicente Rocio. Chłopak wpada w oko siostrze Juan Miguela.

Po powrocie z zakupów Marichuy urządza swój pokój w rzeczy, które kupiła z Rocio. Dziewczyna kupiła także farbę, aby pomalować swój pokój na ulubiony kolor. Marichuy dostaje pozwolenie od Cecilii i wychodzi sama z domu. Idzie ona do Vicente, który chciał, aby przyszła mu pozować do obrazu. W mieszkaniu Vicente Marichuy spotyka Amadora. Amador wykorzystuje sytuację, że nikogo nie ma w domu i chce kochać się z dziewczyną. Mężczyzna rzuca się na Marichuy, która próbuje bronić się przed nim.

Materiały novela.pl

Tagi: , , , ,

Komentarze

  1. Basia
    July 27, 2014 at 1:43 pm #

    a ją Marichuy wrobiła… “jak będze trzeba gdzieś domalować to proszę maznąć, później się pani umyję”… super…
    co za świnia z tego Amadora .! Biedna Marichuy

  2. Basia
    July 27, 2014 at 1:39 pm #

    Marichuy a Adrian jest upierdliwy no ale milosc bywa slepa ;).Chce ja chronić ….ale Cecilia mogła na początku zauważyć , że Estefania nie jest jej córką , bo prawdziwa tak szybko by nie wybaczyła , że matka ją porzuciła. Adrian mnie wkurza , że ciągle mówi , że jest chłopakiem Marichuy . ;/ jaki potem będzie Vincente.. nie bedzie juz tak do niej pasował…

  3. Basia
    July 27, 2014 at 10:36 am #

    no mnie też ściska w “dołku” jak to Marichuy mówi Tak to fajnie wygląda jak on ją kocha a nie chce jej tego powiedzieć a ona śmiało do niego pisze,najpiękniej kiedy Juan Miguel czyta list i mówi: “Marichuy, Ty też mnie kochasz!” *; *;

  4. Basia
    July 14, 2014 at 8:01 pm #

    ta chamska Estefania żeruje na nich niby udaje porzuconą przez rodziców ,a tak chyba raczej nie powinna się zachowywać typu drogie rzeczy i życie w luksusie. Ale taki plan mają dwie parszywe żmije. Biedna Marichuy ;

  5. Basia
    July 14, 2014 at 11:51 am #

    Nienawidze Estefanii , Marichuy jest biedna ale Juan Miguel ją uratuje. szkoda, że Marichuy nie powiedziała, że Estefania ją uderzyła Może by wtedy oberwała a nie tylko Marichuy..Ale ściemnia ta Estefania prosto w oczy kłamie jaka wywłoka..